Akceptacja uwalnia od walki
Zrozumiałam, że nie zmienię natury innych, tak jak nie zmienię gołębi na drzewie. Krzyczałam kiedyś na alkoholizm, jakby to coś dało. Myślałam, że moje błagania czy groźby powstrzymają picie. Przyjmuję, że jestem bezsilna wobec tej choroby. Ona istnieje nie z mojego powodu, tylko dlatego, że jest sobą. Al-Anon uczy mnie odpuszczać walkę. Skupiam się na sobie, zamiast tracić siły na coś, czego nie kontroluję.
Jak mogę przestać walczyć z tym, na co nie mam wpływu?
Patrzę na chaos i widzę, że nie ja go stworzyłam. Przestaję obwiniać się za czyjeś wybory. Odpuszczam próby naprawiania innych na siłę. Siła Wyższa pomaga mi skierować moc na moje zdrowienie. Akceptuję bezsilność, by odzyskać spokój. Nie chowam już kluczy ani nie krzyczę w pustkę. Buduję lepsze życie, krok po kroku, dla siebie i bliskich.
…::: Skopiowano :::…