Ufam wspólnocie bez zasad
Przychodzę tu, zdziwiona brakiem sztywnych reguł w tej wspólnocie. Szukam kiedyś ścisłych ram, by poczuć grunt pod nogami. Myślę, że program tak skuteczny powinien być pełen nakazów. Słyszę jednak, że mogę iść swoją drogą i pytać, kogo zechcę. Dostrzegam, że każda z nas odpowiada za siebie, bez czyjegoś bata. Widzę, że ta wolność działa lepiej, niż sądziłam. Uczę się, że siła płynie z zaufania, a nie z kontroli.
Czy mogę powierzyć się Sile Wyższej działającej przez nas?
Rozmyślam, jak kiedyś potrzebowałam zasad, by czuć się bezpiecznie. Doświadczam teraz, że wspólnota żyje dzięki sugestiom, nie rozkazom. Wierzę, że Siła Wyższa prowadzi nas przez nasze wspólne sumienie. Obserwuję, jak każda wnosi coś cennego, bez hierarchii. Czuję spokój, bo nikt tu nie rządzi, a wszystkie mamy głos. Przyjmuję, że razem tworzymy coś większego. Otwieram się na harmonię, która z tego płynie.
…::: Skopiowano :::…