Radość w teraz
Straciłam wiele dni, zatopiona w troskach o kogoś pijanego. Nie cieszyłam się dzieciństwem moich dzieci, odsuwałam przyjaciół z pracy. Myślałam, że nie mam prawa do szczęścia. Al-Anon pokazał mi, że mogę wybrać inne nastawienie. Nie muszę widzieć życia jako dramatu ani dręczyć się tym, co było czy będzie. Skupiam się na tym, co jest, i widzę piękno, gdy patrzę z otwartym sercem. Gdy smutek przychodzi, słońce i śmiech przypominają mi, że mogę żyć inaczej.
Czy umiem cieszyć się teraźniejszością w moim życiu?
Otwieram się na dzień dzisiejszy, na to, co w nim jasne. Wierzę, że mogę znaleźć radość, nawet wśród bólu. Przyjmuję cierpienie, ale nie pozwalam mu wszystkiego zasłonić. Szukam chwil, które mnie podnoszą – rozmowy, żartu, śmiechu z kimś bliskim. Cieszę się, że mogę zaśpiewać z lekkością. Uczę się być częścią życia, nie tylko jego cieni. Ta droga pokazuje mi, że każdy dzień ma w sobie życie warte przeżycia.
…::: Skopiowano :::…